Prace nad nową książką

Zwykle planuję kto i w jaki sposób zejdzie z tego świata, ale w ciągu ostatnich dni przeszłam na drugą stronę mocy 😉 Dwa dyżury w pogotowiu dostarczyły mi szerokiej gamy doznań. Zaczęliśmy od zgonu, skoczyliśmy wizytą u uroczej rodziny patologicznej. W tak zwanym międzyczasie pławiłam się w ulubionej odmianie poczucia humoru. Zaliczyłam też bolesne zderzenieCzytaj dalej „Prace nad nową książką”