Co mnie inspiruje?

ZACZNIJMY OD POCZĄTKU DNIA: Cienkie, drażniące dźwięki, dochodzą zza okna, gdy powoli moja świadomość powraca z krainy Morfeusza. Na moim balkonie musi siedzieć samotny, zmarznięty wróbel ogłaszający wszem i wobec, że słonce wzeszło a wiosna jest tuż, tuż. Musi. Bo kto inny tak by ćwierkał? To mnie inspiruje. Nie otwieram oczu, jeszcze nie. Wróbelka widzęCzytaj dalej „Co mnie inspiruje?”