Warsztaty i Gala Blog Roku

Wczorajszy dzień obfitował we wrażenia 🙂 Wszystko za sprawą Bloga Roku.

Przed południem na warsztatach dla blogerów opowiadałam o tym, jak przekuć porażkę w sukces, a sukces bloga w sukces wydawniczy.


Na sali panowała specyficzna, powiedziałabym branżowa atmosfera. Zadając pytanie: Kto chciałby wydać książkę? spodziewałam się nieśmiało uniesionej, jednej, może dwóch rąk w górze. Nie dlatego, że blogerów nie interesuje bycie pisarzami. Wręcz przeciwnie. Ale jakoś odnoszę wrażenie, że nie lubimy publicznie przyznawać się do naszych pragnień. Zaskoczył mnie więc las rąk. Zaskoczył i uzmysłowił, że mam do czynienia z niesamowitą grupą młodych ludzi. Bloger pisze dla siebie (przede wszystkim) i jest bogiem swojego bloga. Co za tym idzie? Szczerość (bo jestem taki, jaki jestem, a jeśli wam się to nie podoba, to nie musicie czytać mojego bloga). Otwartość. Bezpośredniość. Kreatywność. Przekonanie o sile sprawczej słowa.
Szczerość w dzisiejszych czasach jest dobrem deficytowym, przeze mnie cenionym nade wszystko.

Zarówno warsztaty, jak i wieczorna Gala odbywały się w przepięknym i inspirującym miejscu – Muzeum Historii Żydów Polskich. Galę prowadził Olivier Janiak. O dziwo, poradził sobie z niesamowitą energią płynącą z widowni. Wydawałoby się, że jest sztywny … ale szybko dopasował się do panujących warunków. Ma facet refleks i jest zgryźliwy. I dobrze.
Jurorzy w tym roku niedopisali, i to było największe rozczarowanie. Powiedziałabym nawet, że to dość głośny i bolesny policzek w twarz organizatorów i osób biorących udział w konkursie. Oczywiście, zdarzają się przypadki losowe i choroby, które uniemożliwiają jurorowi pojawienie się na Gali. Ale na miłość boską, wypadałoby się usprawiedliwić? Przygotować coś, co wynagrodzi nieobecność? Może wymagam zbyt wiele, może się czepiam ale wydaje mi się, że zachowanie ludzi w takich sytuacjach świadczy o klasie, bądź jej braku.  Żebrowski, który nie mógł dotrzeć na jedną z poprzednich Gal przygotował film, w którym uzasadniał wybór. Zielińska, która w zeszłym roku niedotarła, przez prowadzących przeprosiła blogerów i dodatkowo odzywała się do blogerów w trakcie Gali.

Na szczęście atmosfera Gali była niesamowita. Na sali królowały komórki. Duża część widowni nie odkładała ich ani na chwilę. Ciągle albo robili zdjęcia, albo klikali w ekran. Nagrodzeni z komórek odczytywali podziękowania. Takie czasy :)))) Ja na ich tle wyglądam całkiem nieźle. I wcale nie jestem uzależniona 😉

Co jeszcze? Dawno tak się nie śmiałam. Hitem tegorocznej Gali były podziękowania nagrodzonej blogerki, w kategorii Teen. Młoda dziewczyna, zaskoczona wyborem jurora (równie młodego Sebastiana Kwiatkowskiego) komunikując, że jest bardzo zaskoczona powiedziała:
– Dziękuję też jurorowi, Sebastianowi Kwiatkowskiego – juror stał obok niej – za to, że mnie wybrał.  Dziękuję bardzo i nie wiem, jak ja się jemu ODWDZIĘCZĘ!!!!

Sekundę po wypowiedzeniu tych słów, wszyscy powyżej 18 roku życia, dokładnie wiedzieli, jak dziewczyna może się odwdzięczyć chłopakowi… i pokładali się ze śmiechu.

Na koniec chciałam pogratulować wszystkim nagrodzonym. Wszystkich przegranych muszę uczulić na fakt, że brak statuetki Blog Roku, nie musi jeszcze oznaczać, że w tym roku nie osiągniecie sukcesu. Najlepiej smakuje sukces, na który ciężko się pracowało. Proponuję zakasać rękawy i odważyć się spełniać swoje marzenia. Do każdego celu prowadzi przynajmniej kilka, różnych dróg.

Powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s